Co się zmieniło w tym przyjaznym dla Polonii mieście?
Od kilku lat możemy zaobserwować zwiększoną migrację w Wielkiej Brytanii. Oczywiście mowa o napływie Polonii do Wielkiej Brytanii, a konkretnie do Manchesteru.
Czy pamiętacie, jak wygadał Manchester bez polskich sklepów i produktów? Ciężko było ugotować polskie danie, a o zjedzeniu pierogów lub schabowego w restauracji można było tylko pomarzyć…
Sięgając pamięcią kilka lat wstecz łatwo sobie przypomnieć wypełnione autobusy z lotniska w Liverpoolu, mało kogo było stać wtedy na angielską taxi. W centrum rzadko było słychać polskie bluzgi. Nie było polskich dyskotek, koncertów, mechaników, a salony kosmetyczne można było policzyć na palcach jednej ręki.
Dziś w Manchesterze polskich sklepów jest około 40. Produkty są na ogół dostępne, a zwłaszcza od niedawna smakowicie wyglądające witryny z polskimi wędlinami i kiełbasami. W mieście działa nawet polska hurtownia spożywcza i piekarnia, która dostarcza tradycyjny polski chleb i ciasta.
Jeśli nie masz weny do gotowania to nie problem! Możesz zamówić coś przez telefon lub pójść na polski obiad do
restauracji. Od niedawna w ofertach barów i jadłodajni są polskie zapiekanki, „polski”, ponieważ robiony tak jak w Polsce kebab, oraz polskie hot dogi i hamburgery wypełnione pysznymi surówkami, ściślej mówiąc „wypasione”, a nie takie jak w popularnej sieci.
Na lotnisko do Liverpoolu można dojechać już nawet za 30 funtów, korzystając z polskiej firmy, która zajmuje się przewozem osób. Polskie salony kosmetyczne są praktycznie wszędzie. Nie brakuje również wydarzeń sportowych dla dzieci. Na dzień dzisiejszy funkcjonuje kilka polskich akademii piłkarskich dla najmłodszych. W każdym miesiącu odbywają się polskie dyskoteki, koncerty, kabarety oraz teatrzyki dla najmłodszych. W razie potrzeby znajdziemy w mieście również polską przychodnię.
Wszelkie święta tematyczne nie zostają bez echa, ponieważ w polskich ośrodkach katolickich często organizowane są zabawy charytatywne np. na Dzień Dziecka czy też imprezy Andrzejkowe, Sylwestrowe, Karnawałowe i Mikołajkowe.
Z roku na rok w Manchesterze jest nas coraz więcej. Mamy kilka polskich ośrodków kultury, polskie szkoły i kościoły. Grupa na facebooku Manchesterowcy Bazar liczy już prawie 22 tysiące użytkowników, na której dowiesz się, gdzie znaleźć pracę, jak załatwić sprawy urzędowe, sprzedasz starą pralkę i znajdziesz wszelkiego rodzaju polskie usługi, a także poznasz ludzi! Szukając pracy warto przejrzeć grupę Praca Greater Manchester, a szukając towarzystwa z dziećmi zahacz o grupę Polskie mamy Manchester. Wśród Polonii działa kilka portali, na których można znaleźć pożyteczne informacje oraz gazeta, w której nie tylko można znaleźć ciekawe artykuły, ale jest też szansą dla polskich biznesów na trafienie do polskich klientów.
Aż miło się patrzy na rozwój Polonii w tym mieście i to jak potrafimy poradzić sobie w obcym państwie. Mimo bariery językowej oraz odległości 2000 km od naszego kraju pamiętamy o naszym pochodzeniu i tradycjach.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne lata …
DŻ

