Polak bez wahania rzucił się w morze, by ratować troje tonących dzieci.

  • 12.08.2020, 11:38
  • Manchesterowcy News
Polak bez wahania rzucił się w morze, by ratować troje tonących dzieci.…

Bez wahania rzucił się w morze, by ratować troje tonących dzieci. Sam osierocił troje własnych. Holendrzy zorganizowali zbiórkę dla jego rodziny, której nie było stać na sprowadzenie zwłok do Polski i pogrzeb. Hojność darczyńców zaskoczyła organizatorów. Zakładany tysiąc euro zebrano w chwilę, a już pierwszego dnia na koncie było 100 tys. euro. Teraz wpłaty sięgnęły 350 tys. euro. 

37-letni  Marcin w Polsce zatrudniony był w firmie górniczej, ale nie pracował pod ziemią. Chcąc podreperować domowy budżet często wyjeżdżał do prac sezonowych w Niemczech. W  tym roku po raz pierwszy pojechał do Holandii, gdzie zatrudnił się w firmie produkującej żarówki w Callantsoog.  2 sierpnia, wypoczywał na plaży w Julianadorp na północ od Amsterdamu. Rozmawiał przez telefon z żoną, kiedy zauważył tonące w morzu dzieci. Jak w rozmowie z dziennikiem "Algemeen Dagblad" powiedziała Martina Janasz z Hagi, która ma kontakt z rodziną Polaka, ostatnie słowa mężczyzny, które skierował do swojej żony, brzmiały: "Coś jest nie tak z dziećmi w wodzie, muszę się rozłączyć". 

Pan Marcin uratował troje dzieci z niemieckiej rodziny, która przyjechała do Holandii na wakacje. Jego samego porwały wiry. Kiedy fale wyrzuciły go na brzeg, na uratowanie mu życia było za późno. Po reanimacji i przewiezieniu do szpitala zmarł

Polak osierocił troje dzieci w wieku 2, 10, i 12 lat. Rodziny nie stać było na sprowadzenie zwłok do Polski i pogrzeb. W pomoc zaangażowała się mieszkająca w Hadze Martina Janasz.W ciągu niespełna tygodnia datki zbliżyły się do 350 tys. euro. Darczyńcy cieszą się, że kwota pozwoli żonie pana Marcina i trojgu dzieci zabezpieczyć przyszłość. Zbiórka trwa nadal.  

manchesterowcynews_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe