Rozmowa z Łukaszem Staniszewskim polskim trenerem boksu z Manchester

  • 25.02.2020, 10:24 (aktualizacja 25.02.2020, 11:04)
  • Manchesterowcy News
Rozmowa z Łukaszem Staniszewskim polskim trenerem boksu z Manchester

Odwiedziliśmy szkole boksu w Manchester. Udało nam się porozmawiać z polskim trenerem Łukaszem Staniszewskim

 

Witam serdecznie, skąd pomysł na boks i jak to się zaczęło? 

Witam, zaczęło się od tego, żę szukałem alternatywy od siłowni, na której było zawsze mnóstwo osób w godzinach w których mogłem trenować. Ciężko było dostać się do niektórych maszyn i ciężarów. Kolega, który był na kilku zajęciach boksu, wyciągnął mnie raz i tak już zostałem jako stały "element" naszej sali. Zafascynowała mnie aura i atmosfera tam panująca, sam trening jak i hektolitry wylanego ze zmęczenia potu.

 

Co jaki czas trenujecie ? 

Zajęcia prowadzę 3-4 razy w tygodniu. Mam pod opieką amatorskich bokserów (anglików), którzy startują w różnych zawodach i turniejach.Powstała również  grupa dla naszych rodaków. Treningi odbywają się tylko w soboty od 17:30 do 19:00.

 

Czy planujesz podział na grupy wiekowe ? 

Czas pokaże. Chciałbym rozdzielić grupę dzieci od grupy młodzieży i dorosłych. Mam nadzieję, że będzie na tyle chętnych, by móc tak zrobić.

 

A jakby Pan zachęcił rodziców, aby posłali swoje dzieci na treningi bokserskie? 

Ruch, ruch i jeszcze raz ruch. W erze komputerów i elektroniki zapominamy o rozwoju ciała i umysłu.Boks jest sportem walki. Nie każdy sobie zdaje sprawę z tego, jakie korzyści przynosi. Wzmacnia nasze ciała, poprawia koncentrację i koordynację, refleks i  spostrzegawczość. Poprawia komfort psychiczny, bo rozładowuje stres i napięcie. Systematyczne treningi uczą pokory a ponadto dodają pewności siebie. I wreszcie kształtują sylwetkę, pomagają w odchudzaniu.Wypada jeszcze dodać, że posiadam odpowiednie uprawnienia do pracy z dziećmi, więc są pod dobrą opieką.

 

Gdzie znajduje się szkoła? 

Szkoła, w której uczę mieści się na Eccles. W starej klimatycznej fabryce. Jeśli ktoś oglądał film Rocky, albo już był u nas to wie, że atmosfera jest niepowtarzalna. A to dokładny adres:

Legh St, Eccles, Manchester, M30 0UT (ostatnie piętro).

 

Ile kosztuje lekcja i jak długo trwa?

Lekcja kosztuje £5 za 1,5h treningu . Myślę że to jest przystępna cena dla wszystkich. 

Kto może przyjść na trening ?

Zapraszam tak naprawdę wszystkich kobiety mężczyzn oraz dzieci od 5 lat 

 

Czy można kupić również prywatne lub grupowe lekcje ? 

 

Tak, oczywiście jest taka możliwość.

 

Ile taki prywatny trening kosztuje? 

 

Za jedną osobę to koszt £25 za godzinę. Im więcej chętnych tym taniej. Nie biorę grup większych niż 5-6 osób na raz. Zanim ktoś mnie będzie chciał zlinczować za cenę, niech weźmie pod uwagę, że muszę też dojechać, poświęcić czas oraz rozliczyć się za salę, na której trening będzie się odbywał. Niestety nie do każdego docierają takie argumenty.

 

Jak was znaleźć i jak zacząć treningi ? 

 

Eccles Boxing School jest to bazowa szkoła w której uczę. Łatwo wyszukać nas w  internecie. Można też bez problemu znaleźć mnie na Facebook (Lucas boxing 121), oraz Instagram (lucasboxing121). A co do tego jak zacząć wystarczy zabrać strój sportowy, chęci, uiścić opłatę a dalej już zostawić wszystko w moich/naszych rękach.

 

Czy wszyscy trenerzy to Polacy?

 

Nie, jestem "rodzynkiem" na naszej sali. Reszta trenerów to Anglicy.

 

Czy na treningach można brać udział w sparingach? 

 

Można, ale nie jest to obowiązkowe. Nie wpuszczam na ring, nikogo kto nie miał wcześniej z boksem, bądź innymi sportami walki styczności. Proszę mi wierzyć, że szybko zweryfikuję każdego, kto próbowałby minąć się z prawdą. Podczas pierwszej rozgrzewki i pracy na worku treningowym potrafię ocenić, czy ktoś miał kontakt z tego rodzaju sportami. Mimo noszenia okularów, mój "sokoli wzrok" wyłapie takich ananasków. Po przygotowaniu i wyrażeniu chęci jak najbardziej można się mierzyć ze sobą w ringu.

 

Czy organizujecie zawody? 

 

Tak, czasami sami organizujemy, ale też jeździmy po różnych zawodach i turniejach. Nie zliczę mil, które przebyliśmy z naszymi bokserami po Anglii i Walii. Jesteśmy ambitnym klubem , mamy za sobą zarówno sukcesy jak i porażki. Staramy się przeć przed siebie i podnosić się po niepowodzeniach.

 

Jakieś podsumowanie?

 

Nie bać się ruszyć tyłka z kanapy, zmobilizować się i działać. Aktywizować dzieciaki. Życie na wyspach nie musi być depresyjne i nudne. Na sali można poznać mnóstwo ciekawych ludzi a przede wszystkim rozwijać się przyjaznej atmosferze. 

Na koniec dodam, że jestem bardzo wdzięczny właścicielowi a zarazem głównemu trenerowi. Brian Gardner, bo o nim mowa, obdarzył mnie zaufaniem i dał możliwość realizowania mojej pasji. Liczę również na dalszą owocną współpracę z Michałem Łobodą z Brotherhood shop i Maksem Michalskim z Maks Tattoo . Ucieszę się również  firm które zechcą  wesprzeć nasze przyszłościowe inicjatywy, ale o tym porozmawiamy następnym razem. Wielkie dzięki oczywiście należą się też wam droga redakcjo.

 

 

manchesterowcynews_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Tomek
Tomek 25.02.2020, 11:13
Takich inicjatyw potrzeba, brawo!

Pozostałe