Kubacki znowu wygrał, tym razem w Niemczech!

  • 18.01.2020, 17:10 (aktualizacja 18.01.2020, 17:15)
  • Manchesterowcy News
Kubacki  znowu wygrał, tym razem w Niemczech!
Nie ma dla Dawida Kubackiego przeszkody, której nie przeskoczyłby. W sobotę w Titisee-Neustadt był poza zasięgiem rywali! Wygrał po raz drugi w tym sezonie konkurs PŚ i pobił rekord Polski. Dobrze spisali się także Żyła oraz Stoch.

W pierwszej serii wiatr nie przeszkadzał, a zawodnicy ochoczo z tego korzystali. Latali bardzo daleko. Regularnie oglądaliśmy skoki powyżej 130. metra. Były nawet próby w pobliżu 140. metra. Dawid Kubacki zupełnie jednak ich się nie przestraszył. Sam odpalił kolejną petardę. Tradycyjnie już potężnie odbił się z progu. Narty jakby chciały zaprotestować, że Polak używa za dużo siły. Polak szybko jednak przywołał je do porządku. Wyrównał sylwetkę i leciał bardzo wysoko. W trakcie lotu można było już być pewnym, że będzie to bardzo dobra próba. Ostatecznie nowotarżanin wylądował aż na 140,5 metra, dostał 57 punktów za styl, objął prowadzenie po swoim skoku i nikt nie wyprzedził już go w pierwszej serii.Na półmetku zawodów 29-latek o 3 punkty wyprzedzał drugiego Stephana Leyhe, który uzyskał 139 metrów. Czołową trójkę zamykał Ryoyu Kobayashi. W piątkowych próbach na Hochfirstschanze Japończyk był poza zasięgiem. Dzień później nie skoczył jednak już tak perfekcyjnie i przed finałową serią do Kubackiego tracił 4,1 punktu.

Kubacki był o jeden krok od przejścia do historii polskich skoków. W tym sezonie już udowodnił, że pojęcie stresu nie jest mu obce. W sobotę nie było inaczej. Znów usiadł spokojnie na belce, odepchnął się i wykonał po prostu swoją robotę. W powietrzu leciał jak posąg. Nic nie było go w stanie wytrącić z równowagi. Po raz kolejny uzyskał najdłuższą odległość serii, tym razem lądując na 141. metrze. Nokaut! Rywale mogli tylko bezradnie rozłożyć ręce. Tym samym Kubacki po drugi w tym sezonie i trzeci w karierze wygrał indywidualny konkurs Pucharu Świata. Po raz siódmy z rzędu stanął także na pucharowy podium. Żaden z Polaków nie dokonał tego przed 29-latkiem. Co za sezon mistrza świata. 

Sobotnim występem Dawid Kubacki przyćmił resztę rodaków, ale warto podkreślić, że wysokiej formy z Predazzo nie stracili także Kamil Stoch oraz Piotr Żyła. Trzykrotny mistrz olimpijski po próbach na 137,5 oraz 135,5 metra był ósmy. Tuż za Stochem sklasyfikowano Piotra Żyłę, który skoczył 136 oraz 134 metry. Trzeci raz z rzędu trzech Polaków było w czołowej dziesiątce konkursu! Pozostali nasi reprezentanci zakończyli zmagania po pierwszej serii. Na skoczni w Titisee-Neustadt nie może odnaleźć się Karl Geiger. Lider Pucharu Świata skakał przeciętnie w piątek, a dzień później tylko nieznacznie się poprawił. Po skokach na 132,5 oraz 135 metrów zajął 12. miejsce. A przecież tydzień temu dwa razy wygrał w Predazzo. W sobotę Dawid Kubacki wygrał, stanął siódmy raz z rzędu na podium Pucharu Świata, a do tego znacznie zbliżył się do wygrania Titisee-Neustadt Five. Po piątkowych kwalifikacjach Polak był ósmy w miniturnieju. Po konkursowym zwycięstwie jest już drugi i do lidera Ryoyu Kobayashiego traci tylko nieco ponad 5 punktów! 

 

manchesterowcynews_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe