Wygrana The Reds

  • 05.10.2019, 19:34
  • Manchesterowcy News
Wygrana The Reds
Ostatnim zespołem, który w Premier League wywiózł punkty z Anfield Road jest Leicester City. Dziś goście byli bardzo bliscy powtórzenia tamtego rezultatu. Rzutem na taśmę Liverpool z karnego uratował jednak James Milner.

Starcie pomiędzy Liverpoolem, a Leicester uchodziło za hit 8. kolejki Premier League. Nie ma się jednak czemu dziwić. Mierzyły się ze sobą lider oraz trzecia drużyna ligi. Trzeba jednak przyznać, że do takiej rangi długi czas dostosowywali się wyłącznie gracze "The Reds". Od początku meczu to Liverpool narzucił rywalom swój styl gry. Większość pierwszej części spotkania toczyła się na połowie "Lisów". Bardzo dobrze prezentowali się boczni obrońcy Liverpoolu - Trent Alexander-Arnold oraz Andrew Robertson, którzy raz za razem napędzali ataki swojej drużyny. Długo jednak można było chwalić defensorów gości. Bo choć przewaga Liverpoolu była znaczna, to niewiele z tego wynikało. Pod koniec pierwszej połowy jednak świetnym kilkudziesięciometrowym podaniem popisał się Milner, dzięki czemu Sadio Mane znalazł się sam na sam ze Schmeichelem i z zimną krwią posłał piłkę ku dłuższemu słupkowi bramki. 

W drugiej połowie, choć nieco bardziej wyrównanej, wciąż przeważał Liverpool. Podopieczni Kloppa nie potrafili jednak udokumentować swojej dominacji drugą bramką, a Leicester od czasu do czasu pokazywało, że stać je na pojedynczy zryw, który może zapewnić im wyrównanie. 

Tak też stało się w 80. minucie, kiedy świeżo wprowadzony Ayoze Perez świetnie dostrzegł w polu karnym Jamesa Maddisona, a ten pewnym strzałem pokonał Adriana. Seria zwycięstw Liverpoolu zawisła w tym momencie na włosku.

Gdy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że mecz zakończy się remisem, to w ostatniej minucie doliczonego czasu gry Marc Albrighton delikatnie podciął w polu karnym Sadio Mane. Po konsultacjach z wozem VAR, sędzia Chris Kavanagh podtrzymał swoją pierwotną decyzję o rzucie karnym dla gospodarzy. Jedenastkę natomiast pewnie na bramkę zamienił James Milner.

Tym samym "The Reds" wygrali 17 z rzędu spotkanie w Premier League i już w następnej kolejce będą mieć szansę wyrównać rekord Manchesteru City. Zadanie jednak nie będzie łatwe. Podopiecznych Kloppa czekają bowiem derby z Manchesterem United rozgrywane na Old Trafford.

manchesterowcynews_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe