Sąd skazał ośmiu Polaków

  • 05.07.2019, 22:41
  • Manchesterowcy News
Sąd skazał ośmiu Polaków

W Wielkiej Brytanii zapadły dziś wyroki w sprawie gangu, który zorganizował system pracy niewolniczej. To największa tego typu sprawa spośród dotąd rozpatrywanych. Jak uważa policja, grupa odpowiada za więzienie ponad 400 osób. Zarówno ofiarami, jak i przestępcami byli Polacy. Sprawę opisało BBC.

Ośmiu przestępców, w tym trzy kobiety, zostało skazanych za handel ludźmi, pranie pieniędzy i wymuszanie na innych pracy przymusowej. Członkowie grupy zostali skazani na wyroki od trzech do 11 lat więzienia. 

Członkowie gangu zwodzili swoje ofiary perspektywami pracy i lepszego życia. Na miejscu okazywało się, że przybywający na Wyspy Polacy będą mieszkać w nieznośnych warunkach. Wybierano osoby najbardziej zdesperowane, w tym w bezdomnych, byłych więźniów i alkoholików. 

Nieświadome niczego ofiary były przywożone do Wielkiej Brytanii. Kiedy przybywały na miejsce, kwaterowano je w nędznych domach w okolicach miast West Bromwich, Smethwick i Walsall. Współczesnych niewolników zmuszano ich do spania w zaszczurzonych pomieszczeniach, na brudnych materacach. Jedna z ofiar zeznała, że musiała myć się w kanale, ponieważ nie miała dostępu do bieżącej wody. 

Niewolnicy byli zmuszani do długich dni pracy w centrach recyklingu śmieci, na farmach i w fabrykach patroszenia indyków, a ich porywacze dawali im za to zaledwie 20 funtów tygodniowo. Nad kontami swoich ofiar członkowie gangu mieli pełną kontrolę. Szacuje się, że pomiędzy czerwcem 2012 a październikiem 2017 r. członkowie gangu dorobili się na procederze ponad 2 milionów funtów, co umożliwiło im prowadzenie wystawnego życia. Jak podaje policja, jeden z członków gangu jeździł bentleyem. 

 Mary Stacey opisała działalność gangu jako „najbardziej ambitną i rozległą” współczesną sieć niewolnictwa, jaka kiedykolwiek została ujawniona w Wielkiej Brytanii. Jak stwierdził inspektor Nick Dale, który przez lata rozpracowywał gang, było to „bardzo złożone dochodzenie”. 

Zidentyfikowano w sumie 92 ofiary, ale policja uważa, że było co najmniej o 350 osób więcej. Znaczącej części nie można zidentyfikować, część mogła już opuścić kraj, jeszcze inni mogą bać się opowiadać o swoich przeżyciach. 

To, co zrobili członkowie gangu, było odrażające: poddawali ofiary nieludzkiemu życiu w nędzy. Zmuszali je do pracy, a jeśli te sprzeciwiały się, były bite lub grożono im przemocą. Niektórym mówiono, że zagrożone są ich rodziny – komentuje sprawę insp. Dale. 

 Niektórym powiedziano, że zostaną zabrani do lasu, by wykopać własne groby. Jeden mężczyzna, który miał wypadek w pracy, został zmuszony do powrotu do fabryki. Odmówiono mu leczenia – dodaje.

manchesterowcynews_
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe