Londyn znosi cła na niemal wszystkie towary, by uniknąć skoku cen po brexicie

  • 13.03.2019, 12:51
  • Manchesterowcy News
Londyn znosi cła na niemal wszystkie towary, by uniknąć skoku cen po brexicie

W dzień po odrzuceniu przez Izbę Gmin umowy o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii, rząd w Londynie zdecydował o tymczasowym zniesieniu ceł na niemal cały import, by uniknąć dramatycznego skoku cen towarów sprowadzanych z Unii po brexicie.

  • Jeśli 29 marca miałoby dojść do brexitu bez porozumienia, to Wielka Brytania musiałaby zacząć nakładać cła na towary dotąd sprowadzane bezcłowo z Unii
  • Spowodować by to mogło skokowy wzrost cen i chaos transportowy z powodu konieczności clenia towarów na granicy
  • Rząd w Londynie zniósł na rok cła na 87 procent towarów, ale utrzymał je m.in. na samochody i wołowinę, by chronić interesy lokalnych producentów
  • Ogłoszono też jednostronne powstrzymanie się od kontroli na granicy Irlandii Północnej – prawdziwy raj dla przemytników.

    Jeśli wyjdziemy z Unii bez umowy, to większość naszych ceł importowych ustawimy na zero, utrzymując taryfy jedynie dla najbardziej wrażliwych branż – powiedział minister handlu George Hollingbery. – To zrównoważone podejście pomoże wesprzeć brytyjskie miejsca pracy i uniknąć potencjalnych skoków cen, które najmocniej uderzyłyby w najuboższe gospodarstwa domowe.

    Decyzja dotyczy 87 procent importowanych towarów – w przypadku brexitu bez umowy, która przewiduje niemal dwuletni okres na ustalenie nowych stosunków handlowych między Unią, a Wielką Brytanią, "potencjalne skoki cen" mogłyby osiągnąć nawet kilkadziesiąt procent.

    Ten system taryf awaryjnych miałby obowiązywać 12 miesięcy. I przy okazji uniknięto by chaosu na granicach, które mogłyby zostać zatkane przez tiry oczekujące na oclenie ich zawartości.

    Nie zdecydowano się jednak na zniesienie ceł na wołowinę, baraninę i drób, żeby chronić interesy lokalnych hodowców. Tu cła wyniosą ok. połowy tego, co Unia narzuca specjalnie uprzywilejowanym dostawcom spoza jej terytorium.

    Nie zostaną też zniesione cła na samochody, co według prowizorycznych obliczeń, może średnio podnieść cenę auta z kontynentu o ok. 1500 funtów. Nie będzie za to ceł na części niezbędne do produkcji samochodów na Wyspach.

    Jeśli nastąpi brexit bez umowy, to Wielka Brytania jednostronnie – choć tymczasowo – odstąpi od kontroli wszystkich towarów przekraczających granicę Irlandii Północnej.

    Pozwoli to na niemonitorowany przepływ towarów i – co oczywiste – na wykorzystywanie nowego systemu przez przemytników.

    Wielka Brytania będzie chciała natychmiast rozpocząć rozmowy z Unią i z rządem Irlandii, aby znaleźć długoterminowe rozwiązanie.

    Konflikt wokół uniknięcia granicy na wyspie Irlandia doprowadził do odrzucenia przez Izbę Gmin całościowego porozumienia o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii. Brak granicy na stałe – czego w imieniu Dublina domaga się Bruksela – oznaczać będzie zgodę Brytyjczyków na pozostanie w Unii celnej ze Wspólnotą.

    Interesujące jest więc, że w pierwszym "awaryjnym" postanowieniu w sprawie zapobieżenia chaosu po brexicie bez umowy, Londyn zdecydował się na ruch, przeciwko któremu właśnie zdecydowaną większością zadecydowali posłowie.

manchesterowcynews_
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe