Puste półki w sklepach, jak długo to potrwa?

  • 10.10.2021, 08:54 (aktualizacja 10.10.2021, 09:00)
  • Manchesterowcy News
Puste półki w sklepach, jak długo to potrwa?
Do pustoszejących półek w sklepach ludzie zdążyli się przyzwyczaić, ale kiedy zaczęło brakować paliwa, wpadli w panikę

Liczba wakatów w brytyjskim transporcie wynosi nawet 100 tys.

Brytyjscy kierowcy ciężarówek narzekają na niskie zarobki i trudne warunki pracy

Co więcej przez pandemię do egzaminów na prawo jazdy utworzyły się długie kolejki

Branżowe stowarzyszenia chcą wprowadzenia rocznych wiz dla pracowników z zagranicy. Rząd Wielkiej Brytanii jest temu niechętny

Dziewięć miesięcy od brexitu, 19 od początku pandemii, Wielka Brytania chwieje się w posadach. Coraz częściej brakuje mleka, butelkowanej wody, jajek, mięsa, benzyny. Nie ma kto wozić towarów. Rząd interweniuje, wprowadzając na ostatnią chwilę tymczasowy program wizowy dla zagranicznych kierowców samochodów ciężarowych i osób zatrudnionych przy produkcji żywności. Czy Europejczycy uratują Brytyjczykom Christmas?

Problemy z zaopatrzeniem rynku narastały stopniowo. Od marca 2020 r. do chwili obecnej opuściło Wyspy 15-19 tys. kierowców ciężarówek z kontynentu, a w sumie ich liczba spadła o 30 tys., czyli 10 proc. w ciągu roku. W lipcu Anglia otworzyła się po wielomiesięcznym okresie obostrzeń. We wrześniu dzieci wróciły do szkół, a pracownicy urlopowani (na tzw. furlough) lub pracujący zdalnie podczas pandemii do firm. I okazało się, że kraj nie był gotów na masowy powrót do normalności. Liczba wakatów w transporcie osiągnęła według wyliczeń zrzeszenia branżowego transportowców 100 tys. Do pustoszejących półek w sklepach ludzie zdążyli już się przyzwyczaić, ale kiedy na niektórych stacjach zaczęło brakować paliwa, wpadli w panikę i ustawili się w kolejkach do dystrybutorów. Deklaracje rządu, że jest dobrze, pogorszyły sytuację.

Miało być pięknie w Anglii dla Anglików, mniej konkurencji, więcej pracy za lepsze pieniądze. Tymczasem do exodusu europejskich kierowców, spowodowanego kombinacją brexitu i pandemii, dołączyły stare brytyjskie problemy.

Kto dowiezie po brexicie

Brytyjscy kierowcy ciężarówek rezygnują z zawodu. Pracują w złych warunkach, mało zarabiają. Na noclegi zatrzymują się często w zatoczkach na skraju dróg (ang. lay-by) albo na terenach przemysłowych, bez dostępu do toalet. Parkingi przy głównych drogach szybko się zapełniają, nie starcza miejsca dla pojazdów wielkogabarytowych. Opłata za nocny postój wynosi 30 funtów. - W Europie to nie do pomyślenia – opowiada "Guardianowi" Christopher Johns, trucker z 10-letnim stażem. – Każdy wjazd na kontynent to dla mnie duża ulga.

Johns twierdzi, że wielu jego kolegów zarabia tyle samo, ile dostaje na dzień dobry pracownik Lidla. - To szokujące, jak mało dba się o kierowców w Wielkiej Brytanii. Pracujemy bardzo ciężko za bardzo małe pieniądze – narzeka. – Zarabiałbym więcej, gdybym pracował na kontraktach, tak jak moi koledzy, ale mam żonę i troje dzieci, potrzebuję stabilnego zatrudnienia. Starcza nam na życie tylko dlatego, że jeżdżę dużo po Europie, za co dostaję wyższe zwroty kosztów.

Zuzanna Muszyńska.

manchesterowcynews_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe